niedziela, 22 lipca 2012

Zegarek bez paska? - żaden problem!

Jak już pewnie wiecie, uwielbiam naprawiać rzeczy zepsute, stare, czy nieużywane. Tym razem padło na mój zegarek, który leżał zamknięty w szkatułce bez paska i baterii już kilka ładnych lat. Pewnego dnia, w tamtym tygodniu mój Chłopak zaniósł go do zegarmistrza, aby wymienił baterię, więc i ja postanowiłam dać mu jeszcze jedną szansę i dorobiłam oryginalny, odpowiadający mi pasek. Spleciony, regulowany, ozdobny - jak dla mnie idealny:) Od tamtej pory noszę go prawie codziennie. A teraz historia zegarka przedstawiona na zdjęciach:




Zobaczcie też koniecznie jak pomysłowo z paskiem do zegarka poradziła sobie Ada z Siostrzanej Bublowni - dokładnie TUTAJ.
Podoba Wam się taka przemiana zapomnianego czasomierza?;)
S.
P.S. Już w kolejnym poście kolejne COŚ Z NICZEGO :) Zapraszam!

2 komentarze:

  1. No i elegancko.Zegarek wrocil na reke!!! Super pomysl. Ja dalej podziwiam plecionke... fajny bylby jakis tutorial jak cos takiego zaplesc???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetny pomysł! obiecuję, że w najbliższym czasie się pojawi i mam nadzieję, że przyda się wielu osobom:) Pozdrawiam!

      Usuń