sobota, 2 marca 2013

Bransoletki szydełkowo-koralikowe - CZAS START!

Już od dawna chodziły za mną i nie dawały spokoju. Oglądając wspaniałe prace chociażby Weraph, Lilo, czy Edyty nie mogłam się uwolnić od chęci zrobienia chociaż jednej, tak na próbę. Kilka razy dzielnie podchodziłam do internetowych tutoriali, ale nie! - moje ręce skutecznie buntowały się przeciwko przyswojeniu nowej techniki.
Zapisałam się na kurs we Wrocławiu, spróbowałam, nauczyłam się... Zaczęło wychodzić i to całkiem ładnie :)
Od tego czasu nie mogę się oderwać od dziergania coraz to nowych bransoletek - totalnie mnie wciągnęło!

Dla niewtajemniczonych SZNURY SZYDEŁKOWO-KORALIKOWE, to żmudna technika tworzenia bransoletek (i nie tylko) za pomocą szydełka, kordonka i szklanych koralików. Wzór, w który układają się koraliki, zależy od ich odpowiedniej sekwencji przy nawlekaniu. Wymaga to dużej cierpliwości i precyzji, ale bardzo wciąga - możecie mi wierzyć na słowo :)

Dziś pokażę Wam dwa wężyki, o różnych wzorach, szara już bardzo polubiła się z moją ręką :)
Zielona to różne kolory koralików TOHO Round 8/0 Silver Lined, natomiast szara to koraliki TOHO Round 8/0 Opaque-Frosted Gray i Transparent -Frosted Lt Gray.

Enjoy!







Bransoletek będzie jeszcze dużo dużo w różnych wzorach i kolorach, aż mi się znudzą, na co jak na razie się nie zapowiada...
Jestem baaardzo ciekawa co sądzicie o moich obiecanych jakiś czas temu sznurach i czy też jesteście zakochane w tej technice, tak jak ja?

xoxo
S.

10 komentarzy:

  1. pierwsza jest bardzo fajna ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ależ to piękne!
    Misterne takie i dopracowane. Zastanawiam sie jaki kolor by mi się podobał...w odcieniach granatu? :) Aleta kolorowa serce me skradła też :) Masz cieprliwość!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ślicznie Ci wyszły.Pojętna osóbka z Ciebie ;-) Oj widzę, że złapałaś bakcyla, ja też przestać nie mogę i ciągle dziergam kolejne, nawet parę naszyjników "popełniłam". Jeszcze raz gratuluję i dzięki za uznanie. Pozdrawiam ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Sylwunia szara ma coś w sobie, że oczu nie można oderwać!!! Widać, że się napracowałaś przy obu sztukach, ale efekt nieziemski:) Buziaki:)*

    OdpowiedzUsuń
  5. Kochana, takie wspaniałości stworzyłaś sama?! :) bardzo mi się podobają :) ale moje ręce nie chcą się nauczyć ich robić :( robiłam już kilka prób i nic :( dlatego szczerze gratuluję!!! :) i czekam na więcej... pozdrawiam gorąco

    OdpowiedzUsuń
  6. Ta szara ... mmmmmmmmmmmmm śliczna !!!
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Super Ci wychodzą! Szara - genialna!

    OdpowiedzUsuń
  8. Podziwiam bo dla mnie ta technika to czarna magia i pewnie tak już pozostanie:)
    Bardzo mi się podobają bransoletki.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Obie piekne, ale szara wymiata!

    OdpowiedzUsuń
  10. JA JESTEM ZAKOCHANA!! cudowna i od dawna na taką poluję, ale jakoś się nie pokusiłam o zrobienie (wolę zostać chyba przy żywicy hehe)
    wymieniasz się za inne handmade wyroby może?
    obseruję i zapraszam do siebie!

    OdpowiedzUsuń