piątek, 5 kwietnia 2013

Pudrowa

Cześć!
Pewnie byłabym już nudna wspominając jak bardzo brakuje mi wiosny, słońca, zieleni i swobodnej jazdy na rowerze bez zakatarzonego nosa?? Pewnie tak, więc nie będę o tym wspominać...
Zimowe smutki zabijam pleceniem bransoletek w wiosenno letnich klimatach.
Ta poniżej, niby w paski, a jednak nie. Jeśli wytężycie swój wzrok, zauważycie, że złoty wzorek to ząbki, które nawet się ze sobą nie łączą. Wyszło dokładnie tak jak zamierzałam - subtelny wzór, jasne pastelowe kolory - pudrowy róż i piaskowy złoty + muszelka... Ach, czyżby lato!?
Podobno (wiem to z niewiadomego źródła, ale zawsze), skoro nie ma wiosny, to od razu gdy stopnieje śnieg nawiedzi nas piękne, cieplutkie lato! Czy ta bransa nie byłaby więc w sam raz na jego powitanie!?




Tu wyraźnie widać szpiczaste ząbki :)
Użyte koraliki, to TOHO Round 80 Silver-Lined Milky Peach i złociste koraliczki kupione na wagę.

Ostatnio pojawiły się chętne nadgarstki na moje plecione szydełkiem koralikowe bransoletki, więc jeśli tylko coś Wam się spodoba i będziecie chciały mieć to w swojej biżuteryjnej kolekcji, zapraszam do kontaktu za pośrednictwem maila: sylviamade2012[at]gmail.com . Odpowiem na wszystkie pytania i życzenia:)

Pozdrawiam Was!
S.

16 komentarzy:

  1. Swietnie Ci wychodza te bransoletunie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękna:)
    Wszyscy narzekają na zimę :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) A to prawda, chyba nikt już nie może patrzeć na ten okropny śnieg... :/ Pozdrawiam ciepło, S.

      Usuń
  3. Tak przyglądam się Twoim pięknym bransoletkom i tak sobie myślę, że zrobienie ich wymaga niezłej logistyki:) Efekt jest niesamowity i do tego bardzo dobre zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ślicznie dziękuję :) to nawet by się zgadzało bo studiuję właśnie logistykę, więc może coś w tym jest :) A zdjęcia robione zwykłą, starą cyfrówką, ale staram się aby były jak najlepsze :) Bardzo mi miło, że to zauważyłaś! Pozdrawiam cieplutko, S.

      Usuń
  4. Ależ piękności tu u Ciebie ostatnio. Szalejesz! :) Pamiętam jak jeszcze niedawno pisałaś mi, że musisz się wziąć za sznury szydełkowo koralikowe a tu proszę - technika ta opanowana do perfekcji. Świetnie Ci to idzie. Pięknie dobrane kolory, wzory. Widzę, że też wsiąkłaś w to na dobre. Na powyższej bransoletce miała chyba wyjść taka jodełka jakby, tak? Super, co tu dużo pisać. ;D

    Pozdrawiam, Piwi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie jodełka! Właśnie tego słówka mi brakowało ;) Bardzo Ci dziękuję za tyle miłych słów, a natchnienie moje do tej techniki napłynęło przecież też od Ciebie, bo widząc Twoje piękne prace w końcu zdecydowałam się na spróbowanie :) Dziękuję więc i za to i pozdrawiam cieplutko! :)

      Usuń
  5. śliczna, mi z latem średnio się kojarzy no ale ok ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, a najważniejsze, żeby kojarzyła się po prostu pozytywnie :)

      Usuń
  6. Byłoby świetnie, gdyby okazało się, że od razu przejdziemy w lato! Też tęsknię za rowerem...
    P.S. A mój pisak specjalny do tkanin, po namalowaniu wystarczy zaprasować, w praniu nic się nie rozpływa ani nie rozmazuje. Zauważyłam tylko, że lekko blaknie :) Mimo wszystko polecam, nie był wybitnie drogi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O extra, dzięki wielkie, na pewno się w taki zaopatrzę :) Ja już dziś jeździłam na rowerze - udało się w końcu bez wiatru w twarz i było całkiem przyjemnie :) nawet widziałam krokusy! To chyba już to! :)

      Usuń
  7. przesliczna, cudne kolorki i ta muszelka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszelka przypomina wakacje, prawda? :) Dziękuję Ci bardzo za miłe słowa i pozdrawiam, S.

      Usuń