sobota, 10 sierpnia 2013

Dla odmiany...

Hej!
W sobotnie popołudnie, takie ciche i spokojne, ciepłe - nie upalne, z wiszącym w powietrzu relaksem, piszę. A piszę standardowo. O czym ja mogę pisać w takich przyjemnych okolicznościach!? A o bransoletkach - na pewno zgadliście z łatwością!
Dla odmiany jednak na chwileczkę odstawiłam koraliki na bok. Nie na długo, bo jeszcze się obrażą. A dbam o ich dobre samopoczucie, dlatego zdradzę Wam, że jednocześnie pracuję nad nowymi projektami biżuterii, oczywiście koralikowej.
A czymże wspomniana odmiana? A sznurkiem satynowym i plecionką. A ileż tego sznurka chłoną takie bransy to już nawet nie wspominam! Nie narzekam jednak, bo wysoką materiałochłonność rekompensują przyjemną miękkością i blaskiem.
Na całkowitą zmianę ostatnich klimatów się nie odważyłam, dlatego wciąż jest marynarsko i letnio... Umieram z ciekawości co Wy na to? Jak na lato!? ;)




Popołudniowe pozdrowienia,
S.

7 komentarzy: