poniedziałek, 25 listopada 2013

W poszukiwaniu świątecznego DIY - Part 1 - BOMBKI


No to zaczynamy!
Kochani, kilka dni temu zapytałam Was na FACEBOOK'U, co Wy na to, aby na blogu pojawił się nowy cykl z pomysłami i inspiracjami na świąteczne Do It Yourself. Oczywiście nie zawiedliście ani trochę, i moja propozycja zyskała Waszą aprobatę. Wprawiło mnie to w jeszcze lepszy nastrój niż przy wpadnięciu na ten pomysł.
Zatem od dziś, W KAŻDY PONIEDZIAŁEK aż do świąt, ukazywać się będą na blogu TEMATYCZNE POSTY, ze świątecznymi inspiracjami, do samodzielnego wykonania.
Każdy pomysł poparty będzie zdjęciami i tutorialem wyszukanymi przeze mnie w sieci. Ale, ale, żeby nie było tak łatwo, dzielnie podnoszę rękawicę (stosownie do okazji oczywiście wełnianą w renifery i śnieżynki) i podejmuję wyzwanie, aby skorzystać z choć jednego pomysłu z każdego tematu i pokazać Wam co mi z tego ciekawego wyszło.
Mam nadzieję, że taka forma wkradnie się w łaski Waszych gustów, ponęci Waszą ciekawość i zainspiruje do samodzielnego tworzenia i nadania tegorocznym Świętom wyjątkowej oprawy.

Cykl nosi wdzięczną i jakże zaskaującą nazwę "W POSZUKIWANIU ŚWIĄTECZNEGO DIY"

A dziś rozpoczynamy BOMBKAMI, oczywiście handmade!

1. Wstążkowe karczochy

Źródło: zszywka.pl ; http://karczochowebombki.blogspot.com/

Piękne wstążkowe bombki nazywane karczochami, lub szyszkami, już od dawna podziwiam w przedświątecznym czasie. Ich zrobienie wcale nie jest takie łatwe, natomiast na pewno do wykonania. Niezbędne będą satynowe wstążki w różnych kolorach, styropianowe kule, krótkie szpilki, linijka i nożyczki. Tnąc wstążkę na małe kawałki, składając je w odpowiedni sposób i przypinając do kuli szpilkami szybko zauważymy formującą się wdzięcznie kolorową bombkę. Jak taką wykonać samodzielnie dowiecie się TU i TU.

2. Papierowe

Źródła: http://www.sposobnawszystko.pl/2012/12/papierowe-bombki-na-choinke.html ; http://itssooeasy.blogspot.com/2013/11/diy-dekoracje-swiateczne-bombki-z.html

Takie papierowe, układające się w kulę wachlarze też nie stanowią większego problemu - uwierzcie mi! W dodatku są świetnym pomysłem na zaabsorbowanie uwagi dziecka, bo robi się je z dziecinną łatwością. Z kartek (kolorowych papierów, gazet, stron książki, kartoników) wystarczy wyciąć kilka odrysowanych od szklanki kółek i sklejać, zdobić, zdobić i jeszcze raz zdobić, brokatem na przykład... Musicie się ze mną zgodzić, że wyglądają wyjątkowo uroczo, prawda? A w TYM i w TYM miejscu znajdziecie dodatkowe wskazówki do ich wykonania.

3. Sznurkowe

Źródła: zszywka.pl ; http://swiat-wg-kalbarczykowej.blogspot.com/2011/12/bombki-balonowe.html

Ooo! Mamy chyba moje faworytki! Balonowe bombki z niewidzialnym balonem w środku. Balon niewidzialny bo był, ale już go nie ma... Tak naprawdę, potrzebny nam jest tylko na trochę, żeby mógł zostać oplątany sznurkiem zanurzonym w rozcieńczonym z wodą kleju do drewna, lub zwykłym magic'u. Jak wszystko wyschnie balon możemy bestialsko i bez mrugnięcia okiem przebić i wydostać ze sznurkowej klatki. Gotową kulę możemy jeszcze posypać brokatem, doczepić sznurek lub wstążkę i zawiesić na choinkę lub lampę, żeby mogła już cieszyć nasze oczy. Tutoriale znajdziecie TUTAJ i TUTAJ.

4. Cieniowane

Źródło: http://www.pinterest.com/pin/493777546615291223/

Wyglądają na tyle uroczo, że mimo, że do ich wykonania potrzebujemy już gotowej szklanej lub plastikowej bombki, to nie mogłam sobie darować, by ich tu nie wcisnąć. Zrobienie takiego cieniowania jest naprawdę dziecinnie proste, wystarczy tylko trochę kolorowych farbek do szkła i kawałek sznureczka. Tutorial znajdziecie TUTAJ.

5. Z papierowych różyczek

Źródła: http://www.welonimuszka.pl/index.php/2011/11/papierowe-kwiaty-2/ ;http://niecoinny.blog.pl/2012/12/diy-ozdoby-swiateczne/

Takie dostojne i eleganckie bombeczki też można wykonać własnymi rękoma, a jakże! Wystarczy tylko czarno-biała gazeta, lub strony ze starej, niepotrzebnej książki i klej. Po walce z myślami i podjęciu decyzji o bezwzględnym pocięciu książki, zacząć trzeba od wycięcia okrągłych spiralek, które po zwinięciu w różyczki sklejamy razem. Jakie to proste!? Szczegółów dowiecie się TUTAJ.

6. Z żarówek

Źródła: stylowi.pl i http://radioszczecin.pl/index.php?idp=150&idx=12402

A co ze spalonymi żarówkami? Na choinkę z nimi! Malując, lub obklejając kolorowym sznurkiem żarówkę o dowolnym kształcie uzyskamy świetny efekt oryginalnej bombki o dowolnej postaci, począwszy od reniferów, elfów i mikołajów, na bałwankach i pingwinkach kończąc. Genialne! Na przykład TUTAJ przemiła Pani opowiada i pokazuje jak zrobić żarówkowego renifera.

7. Filcowe

Źródło: stylowi.pl

Co prawda, do tych wzorzystych filcowych bombek trzeba trochę więcej wyobraźni i chociaż podstawowej umiejętności szycia, ale efekt jest naprawdę świetny! Wycinając od szablonów poszczególne części takiej bombki zszywamy lub sklejamy je w całość, po czym napychamy watą lub ścinkami materiału i voilà! Mięciutkie i jakże urocze. Te pofalowane nie wymagają aż tyle czasu, a tajniki ich stworzenia podejrzeć możecie TUTAJ.

8. Tiulowe 

Źródło: pinterest.com

A żeby nie było tak oczywiście i staroświecko, mam też dla Was może nieco zaskakujący pomysł na bombki z tiulu. A raczej tiulowe pompony, które świetnie mogą udawać bombki, jednocześnie nie tracąc na zwiewności i lekkości. Jeśli robiliście w dzieciństwie wełniane pompony, doskonale będziecie wiedzieć jak takowe zrobić, a jeśli nie, to szybką lekcję znajdziecie TU.

I tym sposobem dobrnęliśmy do końca pierwszej części cyklu "W POSZUKIWANIU ŚWIĄTECZNEGO DIY". Jestem ciekawa Waszych wrażeń i uwag.
Bombki Do It Yourself, już przerobione, czekajcie zatem na kolejne moje propozycje! :)

Uściski,
S.

środa, 20 listopada 2013

A zwycięzcą jest...

Cześć Kochani!
Wiem, że z niecierpliwością czekacie na wyniki Candy.
Chętnych par rąk i uszu zgłosiło się 42. Pięknie dziękuję Wam za zainteresowanie, zaglądanie i wszystkie przemiłe słowa pozostawione przez Was w komentarzach.
Spieszę zatem ogłosić Zwycięzcę!
Powyższy koralikowy komplet wędruje (drogą sprawiedliwego wyłonienia zwycięzcy) do....................
SOWIARNI

Serdecznie gratuluję i proszę zwyciężczynię o zgłoszenie się do mnie, na maila: sylviamade2012[małpa]gmail.com

Gorące uściski,
S.

niedziela, 17 listopada 2013

Kolczyki na salonach

Cześć!
Drodzy moi wybaczcie dłuższą nieobecność ale mam wrażenie, że wpadłam ostatnio do jakiegoś wielkiego wora piachu, w którym jest dziurka, a przez nią bezlitośnie sypie się czas, skracając dobę do niemiłosiernie mizernych długości. W dodatku, ktoś jakby złośliwie zasłaniał moje okna czarną płachtą już o godzinie 17.00, skazując wszystkie czynności na łaskawe światło lamp. Aparat natomiast nie lubi się ze świecącą na żółto lampą, często się kłócą, a biedny sprzęt nie ma siły przebicia nad świecącym tyranem. I tak właśnie bransoletki i kolczyki smutnieją w oczach, niecierpliwie wyczekując sesji zdjęciowych w naturalnym świetle. Nie mają ambicji, by wyjść "byle jak".

Ja natomiast, jak ta rozdarta sosna u Żeromskiego, ciesząc się ze zdobycia nowej pracy, jednocześnie żałuję koralikowych tworków, zostawiając je w domu, gdy jeszcze sino na dworze, a wracając gdy już granatowo. Dziś znalazłam dla nich czas i postarałam się by wyszły (co najmniej!) jak prawdziwe Anje Rubik, wśród kolczyków.

Kolory jak najbardziej "salonowe", więc chyba poczuły nosem ten high fashion.
Nie myślcie jednak, że sobie chwalę, nie! W moim mniemaniu kolczyki wyjątkowo stonowane i skromne, ale ciii nie mówmy tego głośno. Niech mają swoje 5 minut...


TOHO Cube 1,5mm Opaque Jet, Metallic Hematite, Opaque Navy Blue

A ja podzielę się dziś z Wami nie tylko kolczykami, a i pewnym performance'em, bo to nie jest zwykłe granie... Genialna Artystka! Lindsey Stirling. Koniecznie posłuchajcie.


Kochani, wyniki Candy już za kilka dni! Wczoraj o północy zamknęłam listę, pozostaje zatem jedynie wyłonić szczęśliwego zwycięzcę.
Zdradzę Wam jeszcze, że w mojej głowie pojawiły się nowe pomysły na blogowe treści, więc najpóźniej jutro zapytam Was na facebook'u o zdanie, które bardzo cenię. Proszę o wsparcie :)

Ciepłe uściski,
S.

piątek, 8 listopada 2013

Krem z pieprzem

Halo, halo!
Czy są tu jacyś amatorzy mocnych słodkich wrażeń?
Jeśli lubicie bitą śmietanę, crème brûlée, maślany krem tortowy, budyń, a może inny serek mascarpone, to po prostu musicie polubić też moją najnowszą bransoletkę. Ta, odważnie i ze zdecydowaniem godnym Mistrza Cukiernictwa, smakowicie pobudza uśpione kubki smakowe i wyobraźnię. Żeby jednak od tej słodkości, nie doznać nieudawanych mdłości, dodałam szczyptę pieprzu...
Niby nie pasuje, ale wdzięcznie ciągnie się ciurkiem, wzdłuż bransoletki, poskramiając pastelowe maluchy. Uwierzcie mi na słowo i nie smakujcie ;)
A tak przy okazji, jak zauważyliście, ponad tydzień zajęło mi sklecenie tego posta, choć te niepozorna bransoletka pchała się z impetem i pełnią sił na łamy bloggera. W końcu osiągnęła cel i udało jej się znaleźć chwilę w moim napiętym ostatnio grafiku. Pokonała przeszkody, wypełniające przypomnieniami i notatkami mój kalendarz po brzegi. Ale nie jest to powodem do marudzenia, bo ostatnio dzieje się u mnie dużo i ciekawie. Lista książek do przeczytania, filmów do obejrzenia i postów do napisania rośnie, ale jako zorganizowana kobita daję radę i niczego nie zaniedbam!
Z przyjemnością więc wyrywam się dziś na małe spotkanie z Wami. Trochę bezosobowo, ale treścią, zdjęciami i duchem owszem!



TOHO Round 11/0 Ceylon Banana Cream, Opaque -Frosted Jet i Fire Polish 3mm Alabaster

Uściski,
S.