czwartek, 13 lutego 2014

Kolce w roli głównej, czyli historia pewnej bransoletki

Cześć!
Muszę przyznać, że w świecie biżuterii panuje duża nietolerancja. Bransoletki bywają okrutne. Są wśród nich typowe "szkolne gwiazdeczki", nieprzyjaźnie łypiące okiem na wszelkich "odmieńców". Nie brakuje też tych innych, outsider'ów, którzy nie chcą być, lub po prostu nie są tacy jak reszta. Dziś podzielę się z Wami właśnie taką, nieco smutną historią opatrzoną jednak typowym hollywood'zkim happy end'em.

Niby niepozorna, bo klasycznie ubrana w czerń, szczupła tak jak każda inna, bez żadnych wad ani szpecących niedoskonałości. Jedyny jej ból, to kolce w które została wyposażona przy tworzeniu. Miało być oryginalnie i na czasie, a wyszło jak wyszło... Jej ostrrrry, drapieżny wygląd skutecznie odstraszał koleżanki, które onieśmielone, wolały nie nawiązywać bliższych relacji z taką dziwaczką. Kłująca bransa doskonale wiedziała czym jest samotność i odrzucenie. W boksie z biżuterią zawsze trzymała się na uboczu, w dodatku, na swoje nieszczęście, zajmowała najwięcej miejsca. 

Pogodzona już ze swym losem, pewnego dnia została wywołana przed obiektyw i poproszona o zapozowanie do kilku kadrów. Od tego momentu jej kariera potoczyła się zawrotnie szybko, bo jeszcze tego samego dnia wyruszyła w trasę by dotrzeć do nowej właścicielki, która wybrała właśnie ją wśród wielu, wielu innych. Została doceniona.

Każdy ma w życiu swoje 5 minut, dziś zatem efekty sesji z bohaterką tej chwytającej za serce opowieści ;)



TOHO Round 8/0 Opaque Jet

Miłego wieczoru Drodzy Czytelnicy!
Ja wracam do oglądania tegorocznych oscarowych produkcji.
Uściski,
S.

5 komentarzy:

  1. Lubię takie rockowe :)
    Też oglądam Oscarowe produkcje, mam juz kilku faworytow.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też lubuję się właśnie w takich :) A co do Oscarów, mam też swoje typy, akademia nie ma w tym roku łatwego wyboru... :)

      Usuń
  2. Świetna, i jaka drapieżna, nie dziwę się, że znalazła nową właścicielkę:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Sylwunia, uwielbiam Twoje bransoletki (o dziwo ja- zupełnie nie rockowa- mogłabym nosić taką z kolcami! podoba mi się) i perypetie Twojej biżuterii też uwielbiam:) czekam na następne odsłony! Buziaki :****
    Ada
    P.S. Kochana, dziękuję za te wszystkie cudowne komentarze:****

    OdpowiedzUsuń
  4. I bardzo dobrze, że ją wypatrzyli bo to prawdziwa hollywoodzka gwiazda!

    OdpowiedzUsuń