wtorek, 22 kwietnia 2014

Tricolor arrows

Wolny wieczór przed świętami. Herbata, film, nicnierobienie. Nagle błysk! Zrobię bransoletkę. Na krośnie.

Jak pomyślała tak i zrobiła, wyciągnęła narzędzia i po godzinie nowa bransoletka była gotowa. Ciężko wyczuć jaki bodziec spowodował nieodpartą chęć utkania kolejnej bransy, bo kolory wybrały się jakby same, a i nie mniej spontanicznie powstał też wzór, zatem uznajmy iż bransa jest wypadkową myśli zalegających w mojej głowie właśnie tamtego wieczora. Często dzieje się tam całkiem sporo, więc potem rodzą się takie szybkie pomysły, do wykonania na cito...

Odkładając gotową już bransoletkę do kosza z biżuterią, w domyśle oznaczoną etykietką: done, rzuciły mi się w oczy kolczyki, które pokazywałam Wam już jakiś czas temu i co niesamowite, okazały się idealnie pasować do nowego tworu mojej wyobraźni. Zupełnie niecelowo się to wydarzyło, ale ten przypadek okazał się całkiem trafiony. Zatem moi drodzy, komplet na wydaniu! ;)





Bransoletka: TOHO Round 11/0 Metallic Hematite, Silver-Lined Dark Cobalt, Silver-Lined Gray
Kolczyki: TOHO Cube 1,5mm Opaque Jet, Metallic Hematite, Opaque Navy Blue

Jak tam po świętach?

Uściski,
S.

6 komentarzy:

  1. Świetny wzór, a kolczyki faktycznie wpasowały się idealnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. No piękne rzeczy w Twojej głowie siedzą .... tylko je na świat wydawać :)
    Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fakt, kolczyki bardzo pasują do bransy. Ech... chciałabym aby pomysły siedzące w mojej głowie były realizowane z taką lekkością jak u Ciebie :)))

    OdpowiedzUsuń