wtorek, 26 sierpnia 2014

Obwieszona miętą

Nie odpuszczajmy jeszcze ostatniopostowych tematów ślubnych. Pokażę Wam dziś w co ubrałam się na wesele znajomych, a raczej co na siebie zawiesiłam na tę właśnie uroczystość. 

Standardowa Sylwia ubiera się często po czarnemu, więc i tym razem wybrała klasyczną sukienkę w tym kolorze. Nie zapominając o stosownej okazji, postanowiła jednak ożywić nieco tenże ałtfit zakładając doń miętowe koturny, które to z kolei były jedynym akcentem kolorystycznym, bo nawet torebka zbuntowała się, powlekając się (dawno temu w Chinach...) czernią. Cóżże więc Sylwii pozostało, jeśli nie stworzenie odpowiednio korespondującego z delikatną miętą butów biżuteryjnego kompletu, którym i tak obwiesić by się trzeba było?

Taka to historia zawisła na mym nadgarstku i uszach. Jeśli chodzi o wzory - zupełny przypadek, nagle wyłażący z mojej głowy poprzez palce i igłę nawlekającą posłuszne koraliki.





TOHO Cube 1,5mm Opaque Turquoise, Silver-Lined Milky Lt Peridot, Ceylon Snowflake

TOHO Round 11/0 Ceulon Lt Sea Green, Opaque Turquoise, Ceylon Snowflake

Pozdro,
S.

8 komentarzy:

  1. Bardzo ładny miętowy komplecik :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny, bardzo orzeźwiający komplecik:)

    OdpowiedzUsuń
  3. No pięknie ... do czerni super !!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Przepiekne! Kolczyki w ksztalcie trojkata to jest to!

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny komplet :) Ja też najczęściej na czarno, ale miętę lubię, bo jest w niej coś uroczego :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Komplecik jest wspaniały! Przydałby mi się taki na wesele;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Twój komplecik bardzo mi się podoba - w zestawieniu z czernią musiał interesująco wyglądać.Pozdrawiam ;-)

    OdpowiedzUsuń