czwartek, 9 kwietnia 2015

Kosmiczny warkocz

Bardzo lubię warkocze. I nie mówię tu wyłącznie o tych zaplatanych na włosach, choć przyznam, że te rzeczywiście należą do moich ulubionych. Klasyczne, dobierańce, kłosy... Nie pogardzę też oczywiście puszystą drożdżówką zaplecioną na ten kształt. 

Ostatnio jednak do warkoczowej kolekcji ulubieńców dołączyła też bransoletka, która już jakiś czas chodziła mi po głowie. Mając wolne 3 wieczory (po jednym na każde koralikowe pasmo), uszyłam na krośnie cienkie na 4 drobinki w rządku paski, które następnie splotłam w standardowy, luźny warkocz. Efekt nie jest jednak zupełnie klasyczny, bo kosmiczno-benzynkowe koraliki dodały zaplatańcowi trochę niecodziennego charakteru. A jak błyszczą w słońcu!





Preciosa Rocaille 10/0 Metallic Iris Blue

Uściski,
S.